Rozbiórka głośników JBL Creature II
Dzisiaj, bez większego powodu, postanowiłem rozkręcić moje JBL Creature. Oczywiście chętnie podziele się z wami tym doświadczeniem…
Na dobry początek wypadałoby mieć JBL Creature.
Zajmiemy się tylko subwooferem czyli głośnikiem matką w którym także znajduje się cały wzmacniacz.
Krok drugi. W celu zdjęcia obudowy, jak z resztą podpowiada logika musimy odkręcić 8 śrub znajdujących się pod spodem.
zapewniam, że po tej operacji głośnik nadal będzie się świetnie trzymał w jednym kawałku.

Następnie zdejmujemy pokrętła służące do regulacji tonów. I tu zaskoczenie są metalowe. Ale, tu musimy uważać, są one przyklejone na taśmę dwustronną i nieźle trzymają się plastikowych końcówek potencjometrów, których zapewne nie chcemy połamać. Warto pozostawić taśmę gdyż bez niej pokrętła się nie trzymają…

Teraz malymi kombinerkami odkręcamy nakrętki na potencjometrach, bez tego ani rusz
Na zdjęciu już ich niema…

Przy użyciu następnego narzędzia zaczynamy od przodu oddzielać górną pokrywę od reszty.
Nie jest ona przyklejona, a zabezpieczona pianką, która i tak mocno zespala obydwa komponenty.
Ważne- nie usuwamy pianki!

Delikatnie zdejmujemy pokrywę i… jesteśmy w środku!

Ja korzystając z okazji, wykręciłem głośnik i udałem sie z nim do sklepu na konsultację.
A więc jeśli komuś przyjdzie do głowy wymiana głośnika to lepszego niż JBL Magnum który tam jest zamontowany, nie znajdziemy. Nie ma co poprawiać firmy.
Jeśli chodzi o poskładanie to też nie wypada nic “ulepszać”- sprawdzałem. Złożyć trzeba idealnie jak było wcześniej - inaczej usłyszycie. Z ciekawostek bardzo ciekawie rozwiązano chłodzenie komponentów wzmacniacza- radiatorem jest otwór basowy w kształcie tuby (widoczny na zdjęciu) przez który, przepływa oziębiające je powietrze.Z doświadczenia, jeśli niema takiej potrzeby, nie polecam nikomu rozkręcania tego sprzętu.
Użyte narzędzia: Śrubokręt PH0
Karta np. kredytowa
ewentualnie małe kombinerki.
Autor: Jakub Jankowiak
Masz pytania/sugestie? Pisz do autora. Adres email jest w dziale kontakt.





