Nowości świata Apple. Nowe komputery Apple Macintosh iPody Samouczki programów Apple Macintosh Artykuly o komputerach Apple i systemie Mac OS X Linki - Strony o komputerach Apple Macintosh i oprogramowaniu Forum Macplug - grupa użytkowników komputerów Apple kontakt - porozmawiajmy o komputerach Apple

Tuning Apple Mac Mini

- Wprowazenie

- Demontaż

- Testy

- Podsumowanie

 

Wypada odpowiedzieć na pytanie czy było warto zamienić procesor. Wyniki testów pokazują, że z pewnością tak. Mam w tej chwili komputer szybszy od standardowych modeli Apple co bardzo mnie cieszy. Samo rozebranie komputera na części nie jest aż takie trudne jednak zdjęcie radiatora było bardzo skomplikowane. Ryzyko uszkodzenia płyty głównej komputera jest wysokie i gdybym wiedział jak trudno będzie odczepić radiator być może nie podjąłbym się całej zabawy.

 

Wyniki testów również są bardzo ciekawe. Zapewne część z Was pamięta jak wyliczałem teoretyczny wzrost wydajności. Przy jednym rdzeniu miał on wynieść ~55.3 % (2330/1500) a w wielu testach był większy. Ta różnica wynika pojawiła się z dwóch powodów. Pierwszym jest to, że gdy jakiś proces obciąża jeden z rdzeni w 100% to drugi rdzeń procesora wykonuje zadania związane z obsługą procesów systemu operacyjnego. Przy tylko jednym rdzeniu w procesorze nie ma szans by jeden program na dłuższy okres czasu zarezerwował dla siebie całą moc procesora. Drugim powodem są optymalizacje poczynione przez inżynierów intela podczas samego procesora. By może zauważyliście, że oba procesory pomimo że należą do jednej rodziny, to różnią się tzw. steppingiem. Coro Solo miał numer 8, mój nowy Core Duo numer 12. Są to kolejne wcielenia tego samego jądra przy czym Core Duo miał naniesione poprawki. Również one wpływają na wydajność.

 

Kolejnym aspektem jest obecność drugiego rdzenia w procesorze. W programach, które do realizacji jednego zadania potrafią wykorzystać wiele rdzeni skok wydajności jest dramatyczny. Oczywiście część mocy procesora jest zużywana na podjęcie decyzji, który rdzeń ma wykonywać konkretne obliczenia, ale inwestycja w wielordzeniowość z pewnością była opłacalna.

 

Procesor, który zainstalowałem to Core Duo T2700, część z Was zapyta dlaczego nie Core 2 Duo. Z prozaicznego powodu, nie mogłem znaleźć procesora o zegarze 2.33 GHz i oznaczeniu T7600 w odpowiedniej cenie. Prawdopodobnie uzyskałbym trochę wyższą wydajność gdyż model T7600 ma 4 MB pamięci cache L2 a model T2700 tylko 2 MB. Nie sądzę jednak, by gra o te kilkanaście lub kilkadziesiąt punktów w testach, była warta świeczki. W końcu to mac mini, pożądasz mocy to kup Mac Pro.

 

Być może wkrótce wymienię dysk twardy, 60 GB jakie mam do dyspozycji w tym momencie to dość nędzna wielkość jak na dzisiejsze czasy. Zapewne będzie to dysk wirujący z prędkością 7200 obr/min. O dyskach SSD bazujących na pamięciach flash nawet nie myślę, choć bawiłem się MacBookiem Air wyposażonym w taki dysk i czas wczytywania plików lub wyszukiwania w Spotlight był niesamowity (w Spotlight wpisywałem słowo “photo”, na MacBooku Air po wpisaniu trzech liter miałem wszystkie odpowiedzi, na MacBooku Pro z dyskiem 5400 obr/min zdążyłem wpisać całe słowo a Spotlight dopiero uzupełniał listę).

 

Mógłbym coś pokombinować z pamięcią RAM i zastąpić standardowe moduły z parametrem CAS Latency wynoszącym 5 jakimiś szybszymi (CL=4 lub mniej) ale są one droższe a nie wykonuję tyle pamięciożernych operacji by ta inwestycja się opłaciła.

 

Pozostaje jeszcze napęd Combo ale jakoś od kilku miesięcy nie miałem powodu by wypalać na moim mini płytę DVD. Od przenoszenia danych mam iPody :-) .

 

Jeśli pod wpływem tego artykułu postanowicie przezbroić Wasze mini to zastanówcie się dwa razy. Ja pracuję z komputerami naprawdę długo i trochę ich rozłożyłem na części pierwsze, złożyłem i nawet działały. Jednak ta kostka 16x16x5 cm to jest wyzwanie. Właściwe jest to laptop bez gładzika, klawiatury i własnego ekranu, jeśli więc nie rozkręcaliście w życiu żadnego laptopa sami nie próbujecie rozkładać mini. Jeśli jeszcze Was nie zniechęciłem to bawcie się dobrze przy rozkładaniu. Warto !

Aktualizacja 06.05.2008

Dostałem kilka pytań co do osiąganych temperatur i prędkości wirowania wentylatora. Przy procesorze Core Solo 1.50 GHz w stanie spoczynku program iStat Pro wskazywał temperaturę w procesorze w okolicach 50° C a wentylator wirował z prędkością w okolicach 1450 obr/min. W czasie testów wydajności najwyższa temperatura jaką zanotowałem to 87° C przy obrotach wentylatora ~3100 (renderowanie sceny w Cinebench R10 z wykorzystaniem obu rdzeni). Po zainstalowaniu szybszego procesora Core Duo 2.33 GHz temperatury wzrosły. Przy minimalnym obciążeniu wahają się pomiędzy 45 a 56° C co skutkuje obrotami wentylatora w okolicach 1550. Podczas testu w programie Cinebench R10 rozgrzałem rdzeń do 93°C a wentylator rozkręcił się do około 3300 obr/min. To już jest coś, nieprawdaż ? Nie trzeba martwić się na zapas, te procesory wytrzymują znacznie ponad 100° C, co więcej w dwie sekundy po zakończeniu testu wentylator schłodził procesor do około 75° C a po trzydziestu sekundach miałem już standardową temperaturę. Problem z chłodzeniem mac mini polega na tym, że wentylator zasysa powietrze z wnętrza obudowy i tłoczy je jedynie przez radiator procesora. Znacznie niższy radiator na jednym układów chipsetu w razie nagrzania oddaje ciepło znacznie wolniej. To powoduje, że program sterujący obrotami wentylatora bezpiecznie utrzymuje je na wysokim poziomie. Można więc doprowadzić do sytuacji, że grając w niewymagającą dużej mocy procesora grę jak Bejeweled 2 rozkręcimy wentylator do dużych prędkości pomimo względnie niskiej temperatury CPU.

poprzednia część