Numbers
autor: Grzegorz Ogrodnik
Spis treści:
- Co nowego, czyli wprowadzenie...
- Praca z dokumentem
-
Interfejs użytkownika
- Import
- Eksport
- Wykresy
- Podsumowanie
Eksport do MS Excel
W pierwszej kolejności przetestuję jak Excel 2004 pod Mac OS X radzi sobie z otwieraniem dokumentów stworzonych w Numbers, później przyjdzie kolej na Excela 2007 pod Windows. Tak jest po prostu łatwiej. Procedura testowa będzie bardzo podobna jak przy imporcie danych z Excela 2007 do Numbers. Najważniejszy jest jednak sam plik testowy. Przyjrzyjmy się więc jego zawartości.
Dokument składa się z czterech arkuszy na których pogrupowałem w określony sposób tabele, wykresy, grafiki i elementy wektorowe.
• Arkusz 1: tabele. Stworzyłem tabelę wymiaru 3 wiersze na 4 kolumny w dziesięciu standardowych stylach cieniowania. Tabelę w stylu “Basic” skopiowałem jeszcze czterokrotnie. Pierwsza kopia ma zmniejszone wymiary kolumn i wierszy. Druga kopia ma powiększone wiersze i kolumny, w trzeciej włączyłem wyświetlanie co drugiego wiersza w innym kolorze (Alternating Row Color). Czwarta tabela to prosta kopia z innym tytułem.
• Arkusz 2: formatowania komórek. Chciałem sprawdzić jak zostanie przeniesiony tekst w komórkach sformatowany w różny sposób. Stworzyłem tabelę z trzydziestoma wierszami i siedmioma kolumnami w których umieściłem liczby przedstawione w każdym z możliwych typów formatowania. Szczególnie zależało mi na sprawdzeniu jak przeniesione zostaną komórki z datą i czasem. W kolejnej, mniejszej tabeli w układzie 3 x 3 umieściłem tekst w różny sposób zorientowany wewnątrz komórek. Trzecią tabelę wypełniłem tekstem “AAA” zapisanym czcionką Helvetica Neue. Tabela została podzielona na sześć wierszy z różnym położeniem tekstu w komórce i dziesięć kolumn dla każdej zdefiniowanej grubości (typeface). (Muszę poczytać trochę o typografii by wzbogacić słownictwo).
• Arkusz 3: wykresy. Na podstawie prostej tabeli w układzie 4 x 4 stworzyłem każdy z dostępnych typów wykresów. W kopii wykresu kolumnowego zmieniłem skalę na logarytmiczną i dodałem tytuły osi. W kopii wykresu kolumnowego-skumulowanego zmieniłem skalę na procentową, zmieniłem też podział osi Y na więcej odcinków. Wykres warstwowy-3D skopiowałem, zmieniłem w nim skalę na osi Y na procentową, pogrubiłem czcionki w osiach i tytułach. Stworzyłem ponad 20 kopii powyższego wykresu bez żadnego opisu (usunięte osie, tytuły, legendy, siatki) by sprawdzić jak zostaną przeniesione różne style graficzne jednego wykresu.
• Arkusz 4: kształty i grafiki. Ostatni arkusz posłużył mi do sprawdzenia jak zostaną przeniesione dostępne w Numbers obiekty wektorowe. Zwykły prostokąt wypełniłem kolorem, gradientem pod różnymi kątami, zdjęciem osadzonym na kilka sposobów, zdjęciem półprzezroczystym. Obwiodłem go też różnymi liniami o różnej grubości. Wkleiłem wszystkie pozostałe grafiki wektorowe, gwiazdę i polygon kilkakrotnie z różną ilością ścianek. Umieściłem też ponad trzydzieści krótkich linii prostych o różnej grubości i z różnymi zakończeniami. Umieściłem też w arkuszu film trwający 7 sekund i zdjęcia w każdej z domyślnych ramek “nieliniowych”.
Postał plik w formacie *.numbers ważący 13.6 MB. Eksport powyższego dokumentu do formatu Excela zajął około półtorej minuty. Co ciekawe Apple nie daje nam żadnego wyboru w jakim formacie ma być tworzony dokument. To po prostu “Excel”. Po eksporcie powstaje plik *.xls jaki produkuje nam Excel na Mac OS X lub wersje wcześniejsze niż 2007 pod Windows. W tym formacie dokument skurczył się do rozmiaru 4.6 MB a film który zajmował 7 MB wylądował w osobnej teczce o nazwie *.xls_media . Przy okazji eksportu Numbers uraczył nas znanym już komunikatem ostrzegawczym, który zamieszczam poniżej.
Przynajmniej wiemy czego się spodziewać. Zobaczymy jak Numbers zapisuje dane w formacie MS Excela. Coś stał się z ramkami dookoła obrazków. Zostały zamienione na grafiki rastrowe w rozmiarze jaki miały przy eksporcie w Numbers. Cień pod elementami tekstowymi wykresów został usunięty. Komórki typu “stepper”, “slider”, “pop-up” zostały zamienione na zwykłe liczbowe. Komórki “checkbox” zostały zamienione na tekstowe z wartością TRUE lub FALSE. Zmieniono formatowanie “księgowe” w komórkach liczbowych. Specjalne wiersze i kolumny nagłówków stały się zwykłymi w wielkiej tabeli. Usunięto wyświetlanie tytułów tabeli. Tyle dowiadujemy się od projektantów Apple, zobaczmy teraz jak nasz testowy skoroszyt przedstawia się w dwóch wersjach Excela..
1. Czasy otwierania pliku.
Procedura była identyczna jak przy otwieraniu pliku Excela w Numbers. Tym razem nie będę zamieszczał wykresów gdyż za każdym razem plik testowy otwierał się w Excelu 2004 poniżej minuty. To doprawdy imponujący czas, zważywszy ile męczył się Numbers z plikami z windowsowego Excela 2007 i 2003.
2. Poprawność importu danych.

Po otwarciu dokumentu testowego w Excel 2004 zauważycie coś czego sami nie robiliście. Okazuje się że Numbers tworzy spis treści byśmy mogli łatwiej zorientować się w nowym-starym dokumencie. Jak to wygląda widzicie na obrazku po prawej. Nazwa arkusza z Numbers jest łączona z nazwą tabeli. Pod tym “zlepkiem” tworzony jest nowy arkusz w skoroszycie Excela. Jak widać nazwy (tytuły) wykresów są pomijane, przecież Excel to wielka tabela gdzie wykresy są jedynie dodatkami. Elementy graficzne nie miały nazw własnych stąd tekst “All Drawings from the Sheet” jaki widzimy na dole spisu treści. Kliknięcie na wyróżnionych niebieskim kolorem odnośnikach przenosi nas na odpowiedni arkusz w dokumencie.
Zacznę od opisu jak wyglądają przeniesione z Numbers tabele. Otóż wyglądają identycznie w Excelu 2004 ale już nie w 2007. Komórki wierszy i kolumn z nagłówkami stały się “normalnymi” komórkami tylko z innym wyglądem. Prawidłowo też zostały przeniesione grubości linii między poszczególnymi komórkami. Tekst w komórkach wygląda tak samo w Excelu 2004 gdyż wykorzystana jest ta sama czcionkai ma to samo położenie. Numbers wyłączył też wyświetlanie linii wielkiej tabeli w Excelu byśmy mieli wrażenie pracy z programem od Apple. W drugim arkuszu z Numbers: “formatowanie komórek” najważniejsza była tabela z różnymi typami komórek. Starałem się wypełnić ją na jak najwięcej sposobów. Zobaczmy jak ta tabela wygląda w Excelu 2004 dla Mac OS X i w wersji 2007 dla Windows.
Apple Numbers 1.0
Microsoft Excel 2004
Microsoft Excel 2007
Muszę zaznaczyć, że test Numbers był przeprowadzony przy ustawieniach “polskich” w Mac OS X. Układ klawiatury “Polish Pro”. Zacznijmy od pierwszej kolumny tabeli z formatowaniem “liczbowym”. W Numbers znakiem rozdzielającym jest przecinek (przy “polskich” ustawieniach), w Excelu 2004 dla Mac OS X jest to kropka, w Excelu 2007 dla Windows przecinek. Przy formatowaniu “księgowym” w komórkach “liczbowych” w Numbers i Excelu 2007 znaki rozdzielane są spacją, Excel 2004 wstawia kropkę. Dla komórek z formatowaniem ‘walutowym” różnice pomiędzy programami Apple i Microsoftu są od razu widoczne. Oznaczenie waluty w Numbers umieszczane jest po liczbie, obie wersje Excela umieszczają je przed liczbą. Czwarty, piąty i szósty wiersz dla kolumny “walutowej” mają formatowanie “księgowe”. Tu znów pojawiają się różnice w położeniu oznaczeń walut. Niższe wiersze zawierają liczby wraz z dostępnymi w Numbers kodami walut. Warto zaznaczyć że w Numbers używane są symbole walut a w Excelach kody ISO. Spis oznaczeń walut zgodny z ISO możecie znaleźć tu. Kolejne różnice w przedstawianiu liczb uwidaczniają się w formatowaniu “ułamkowym”. W Numbers część całkowita i ułamek liczby są bliżej siebie, obie wersje Excela wstawiają większy odstęp. W formacie “naukowym” trudno jest coś wymyślić więc nie widać większych różnic, podobnie jak przy formacie “procentowym”. Warto zauważyć że Numbers pozwala na wyróżnienie liczb ujemnych w identyczny jak w Excelu sposób: -3,00% jako 3,00% lub (3,00%). Przedstawienie dat i czasu w programach Apple i Microsoft jest takie samo, jednak Numbers ma widoczną przewagę: potrafi odmieniać przez przypadki. To całkiem ciekawe w programie, który nie ma interfejsu w języku polskim. Można mieć nadzieję że to wkrótce się zmieni. Ostatnia kolumna w testowej tabeli zawiera kilka komórek z formatowaniem tekstowym i zupełnie nowe typy które pojawiły się w Numbers. Tekst został przeniesiony prawidłowo. Komórki “Checbox” zostały zamienione na tekstowe z wartościami TRUE i FALSE. Dla komórek “stepper”, “slider”, “pop-up menu” w eksportowanym dokumencie pojawiły się te wartości, które były akurat widoczne w Numbers, muszę zaznaczyć, że przy przeniesieniu zostało zachowane formatowanie treści. Jeśli chodzi o przenoszenie treści tabel z Numbers do Excela to użytkownicy mogą być spokojni. Formatowania zostają zachowane, widać że projektanci z Apple starali się po prostu odwzorować Excela. Zobaczmy jednak jak będzie wyglądać tabela w którym wygląd tekstu zapisanego tą samą czcionką zmieniono w pewnym zakresie. Stworzyłem prostą tabelę z tekstem AAA i rożnymi grubościami czcionki Helvetica Neue.
Apple Numbers 1.0
Microsoft Excel 2004
Microsoft Excel 2007
Zarówno Numbers jak i Excel 2004 korzystają z tej samej czcionki umieszczonej w Mac OS X, stąd brak widocznych zmian w tekście. Jednak Excel 2007 pod Windows nie ma dostępu do tak bogatej czcionki, dlatego jedynie cztery ostatnie kolumny wyglądają podobnie. Z tym problemem użytkownicy Numbers często wysyłający swoje pliki gdzieś w świat Windows będą się często spotykać. Trudno tu mówić, że to Apple bądź Microsoft są temu winne, tak się po prostu dzieje. Obie firmy odnowiły ostatnio porozumienie o wymianie czcionek Arial i Times New Roman, możemy więc oczekiwać, że dokumenty tworzone przy ich użyciu będą wyglądały identycznie. Zwróćcie uwagę na sposób wygładzania czcionek w Numbers i w Excelu 2004. Wersje UltraLight wyglądają znacznie lepiej w Numbers. Najbardziej widoczne zmiany w dokumencie przeniesionym z Numbers do Excela są w wyglądzie wykresów. Wszystkie wykresy 3D, obojętnie jak je ustawiliśmy w Numbers, pokazywane są w Excelu w rzucie izometrycznym. Dokument, który znakomicie wygląda na Maku dość kiepsko prezentuje się na PC, choć nie można mówić o utracie danych. Najlepiej zilustruje problem kilka poniższych grafik.
(Z obydwu stron: z lewej Excel z prawej Numbers)
Z pewnością zauważycie kilka różnic między wykresami stworzonymi w Numbers i przeniesionymi do Excel 2007.
Przede wszystkim zmieniły się wartości na osiach Y. Excel wstawił więcej podziałów, przeniósł też osie na lewą stronę wykresów.
Osie X wraz z wartościami w wykresach słupkowych w Excelu umieszczone zostały pod wykresami, odwrotnie jak w Numbers.
Wykresy w Numbers są szersze.
Wersje 3D w Excel ustawione są w rzucie izometrycznym, nie mają również cieni.
W Excelu na wykresach liniowych i punktowych, punkty danych mają inny rozmiar i grubość linii niż w Numbers.
Excel dorysował linie pomocnicze na płaszczyźnie Y=0 dla wykresów 3D co znacznie poprawia czytelność. Szczególnie jest to widoczne dla wykresu liniowego.
Wartości na wykresach kołowych w Numbers kreślone są na większym promieniu.
Na czterech powyższych obrazkach widać, że wykresy mimo iż zostały zmienione przy przenoszeniu do Excela to jednak nie tracą swojej czytelności. Można się oczywiście sprzeczać, który program tworzy ładniejsze. Jednak w obu jeśli poświęcimy chwilę czasu stworzymy podobne. Szkoda tylko, że przy przenoszeniu wykresów 3D, Excel nie odtwarza ich orientacji w przestrzeni. Gdy w Numbers stworzymy wykres z użyciem tekstur zostanie on prawidłowo przeniesiony do Excela.
Pozostaje do omówienia przenoszenie obiektów wektorowych z Numbers do Excel. Jeśli przeczytaliście rozdział o imporcie z Excela to już wiecie, że liczba elementów wektorowych w programie od Apple jest znacznie mniejsza niż w arkuszu kalkulacyjnym Microsoftu. Tak się składa że wszystkie typy elementów wektorowych obecne w Numbers są już w Excelu, dlatego przy przenoszeniu z Maka do PC nie dzieje im się żadna krzywda. Co więcej, pozostaje nam możliwość ich edycji (np. wydłużenie ramion w gwieździe). Przenoszone są też grubości i typy linii okalających obiekty. Male problemy pojawiają się jednak przy ich wypełnieniu. Jeśli jest to jednolity kolor lub też gradient to w Excelu nie widać różnicy, problem pojawia się gdy obiekt wypełniliśmy teksturą. W Excelu tekstura rozciągana jest do granic obiektu.
Jeśli chodzi o przenoszenie grafik to nie ma z tym kłopotu. Wstawiony obrazek zapisywany jest wewnątrz pliku Excela. Grafiki, do których dodaliśmy ramki, zostaną przetworzone na jeden obiekt. Nie będzie można Excelu wymienić obrazka wewnątrz ramki. Jeśli wstawimy film to przy eksporcie znajdzie się on w osobnej teczce NAZWA_PLIKU.xls_media a w samym pliku będziemy mieli podgląd pierwszej klatki. Niestety nie mogłem później odtworzyć pod Excelem filmu. Nie istniało powiązanie pomiędzy obrazkiem w arkuszu a filmem na dysku. (Sam film w formacie MPG odtwarzał się bez problemu.) Pojawił się też problem przy przenoszeniu pól tekstowych z Numbers do Excela. Program Microsoftu zgubił wyrównanie tekstu w linii oraz sam kolor tekstu. Efekt możecie zobaczyć poniżej.


Jak widzicie, przy przenoszeniu plików pomiędzy dwoma różnymi platformami zawsze są jakieś straty. W praktyce są one nieuniknione. Programy różnią się od siebie, pomimo że pracują na tych samych danych w teoretycznie ten sam sposób. Nie warto jednak za bardzo narzekać na tą sytuację. Każdy dokument można poprawić ręcznie, choć będzie to kosztowało trochę czasu i wysiłku. Projektantom oprogramowania zależy na jak największej poprawności przy przenoszeniu dokumentów, możemy więc oczekiwać, że wraz z poprawkami do Numbers i Excela liczba problemów będzie coraz mniejsza.





